Baza wiedzy
Muscle's Boss - Czy ćwiczenie może przerodzić się w obsesję?
Czy ćwiczenie może przerodzić się w obsesję?
Aktywność fizyczna to styl życia. Można też określić ją mianem mody. Dla wielu aktywność fizyczna to pasja. Czy jednak ćwiczenia mogą przerodzić się w obsesję? Dlaczego i w jakich sytuacjach się to dzieje? I jakie mogą być skutki tego szaleństwa?

Dlaczego ćwiczymy?
W pierwszej kolejności należy odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego właściwie ćwiczymy? Tak naprawdę nie ma jednej prawidłowej odpowiedzi na to pytanie. Powodów, dla których zaczynamy trenować jest wiele. Dużą część osób chce po prostu zadbać o zdrowie. Nie da się ukryć, że większość z nas żyje w ciągłym biegu i jest narażona na ogromne stresy. Często też mamy pracę siedzącą, która bardzo negatywnie odbija się nie tyle na zdrowiu psychicznym co fizycznym. Aktywność fizyczna taka jak siłownia, rower czy bieganie jest formą odstresowania a także sposobem na zrelaksowanie się i uzupełnienie niedoborów ruchowych. W ten sposób możemy zadbać o nasze mięśnie, stawy, ale także wydolność i sprawność układu krwionośnego.

Druga część osób ćwiczy w ściśle określonym celu. Najczęściej jest to chęć zrzucenia nadmiaru kilogramów. Dlatego właśnie na ulicach i w parkach widzimy tak wielu biegaczy i osób jeżdżących na rowerach. W dalszym ciągu jest to forma dbałości o zdrowie, ale nie da się ukryć, że pobudki są czysto estetyczne. Zaniedbani po zimie staramy się „odrobić straty”, zredukować oponkę na brzuchu i przygotować się do okresu wakacyjnego. Wśród osób, które ćwiczą, aby osiągnąć pewien cel jest też grupa, której nie wystarcza tylko zredukowanie tkanki tłuszczowej. Osoby te, może z powodu własnych kompleksów lub po prostu z chęci osiągnięcia idealnej sylwetki, stawiają trening na pierwszym miejscu swojego planu dnia.

Dążenie do ideału
Powiedzmy sobie szczerze – dążenie do ideału nie jest żadną hańbą. Skoro ćwiczymy to przecież może nam to wyjść tylko na zdrowie. Warto jednak pamiętać, że wszystko podawane w nadmiarze może także w pewnym momencie zacząć szkodzić. Dlaczego? Otóż każdy organizm jest niepowtarzalny. Każdy z nas ma jakieś możliwości, ale także i ograniczenia. Tymczasem zapaleni sportowcy czy kulturyści bardzo często zapatrzeni są w obrazek, który jest dla nich nieosiągalny ze względu na własne predyspozycje. Dzisiejszy świat podaje nam idealne obrazy i formy, ale niektórzy nie zdają sobie sprawy, że nie są one do końca naturalne. Dążenie do ideału jest z jednej strony pozytywne ponieważ buduje motywację. Z drugiej strony grozi utratą zdrowego rozsądku. A to może okazać się dla nas szkodliwe. Chcesz być jak kulturysta, którego oglądasz na obrazku? Nie zdajesz sobie jednak sprawy, że Twoje ciało nie jest w stanie osiągnąć takiego stanu. Nie wiesz także, że ten Pan na obrazku jest efektem nie tylko intensywnych ćwiczeń, ale także grafika obrabiającego zdjęcia. Niestety część osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Dodatkowo często zdarza się, że nie do końca akceptują one swoją osobę i własne ciało. A od tego już tylko krok do obsesji.

„Poprawiacze efektu”
Najgorsze jest jednak to, że chęć osiągnięcia ideału zaczyna przysłaniać nam wartości takie jak własne zdrowie czy nawet życie. Pracując nad ciałem zaczynamy nie tylko przesadzać z intensywnością treningów, ale także sięgać po różnego rodzaju specyfiki, które mają za zadanie pobudzić nasze ciało do dalszego rozwoju. Może dać to efekt, ale bardzo krótkotrwały. Poza tym szybko okaże się, że stan jaki osiągnęliśmy wcale nas nie zadowala. Że chcemy po raz kolejny podnieść poprzeczkę. Niestety ten kolejny raz może skończyć się tragicznie. Organizm ludzki to wbrew pozorom bardzo odporny mechanizm. Nawet długotrwałe wystawianie go na działanie czynników szkodliwych nie jest w stanie go złamać. Oczywiście do czasu. Długotrwałe przeciążanie ćwiczeniami może doprowadzić do poważnych kontuzji, które de facto, w skrajnych przypadkach, mogą uniemożliwić dalsze treningi. Stosowanie wspomagaczy oraz środków dopingujących może w pewnym momencie odbić się na funkcjonowaniu naszego organizmu. Efekt będzie taki, że zamiast osiągnąć ideał staniemy się wrakiem człowieka. I niestety tak się kończy brak zdrowego rozsądku oraz obsesyjne dążenie do doskonałości.

Czytając ten artykuł wiele osób zapewne zaśmieje się w duchu myśląc, jak głupi muszą być ludzie, którzy doprowadzają się do takiego stanu. Niestety bardzo szybko może się okazać, że i my jesteśmy na dobrej drodze do takiego punktu, tylko jeszcze nie zdajemy sobie z tego sprawy. Żaden nałogowiec nie jest w stanie określić kiedy picie alkoholu przestało być zwyczajną rozrywką a stało się nałogiem. Podobnie jest z ćwiczeniami. Dlatego trenujmy, ale z głową. Zdrowy rozsądek powinien być dla nas najlepszym hamulcem, który wcale nie zahamuje rozwoju naszego ciała. Pozwoli nam jednak zachować normalność i nie popaść w obsesję!

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

poprzednie następne