Baza wiedzy
Muscle's Boss - Trening i dieta kontra złe geny
Trening i dieta kontra złe geny
Niektórzy zrobią wszystko, aby tylko znaleźć sobie jakąś wymówkę. Wszelkie niepowodzenia lub brak efektów pracy można przecież zrzucić na inne osoby, rzeczy, sytuacje bądź po prostu na złośliwość losu. Podobnie jest w przypadku treningu. Marzeniem każdego, kto zaczyna trenować jest idealna sylwetka. Z drugiej jednak strony nie zawsze starcza nam zapału, aby narzucić i utrzymać pewien rygor. A może rzeczywiście jest tak, że to na przykład złe geny nie pozwalają nam osiągać na siłowni takich efektów jakich oczekujemy?

Typ budowy punktem wyjściowym
Każdy z nas jest inny. Nie ma dwóch takich samych organizmów. Jesteśmy unikalni i w ten sposób powinniśmy także podchodzić do planowania treningu, diety czy też okresów regeneracji. Zasadniczo ludzie prezentują 3 typy budowy – ektomorficzny, endomorficzny i mezomorficzny. Co to oznacza w praktyce? Otóż ektomorfik to osoba z natury bardzo szczupła. Nie ma problemów z odkładającą się tkanką tłuszczową, charakteryzuje się dobrą przemianą materii, ale też niekoniecznie może się pochwalić świetną muskulaturą. Ektomorfik to po prostu chudzielec. Na przeciwległym biegunie znajduje się endomorfik. Jest to osoba, która z natury ma postawną budowę. I nie zawsze ta postawność wywołana jest przez same mięśnie. Endomorficy mają skłonności do tycia. Łatwiej przybierają na wadze i trudniej zrzuca im się zbędne kilogramy. I wreszcie dochodzimy do trzeciej grupy, którą stanowią mezomorficy. Skoro byli już chudzi u grubi to teraz czas na tych „pośrednich”. Mezomorfik to tak naprawdę idealny typ budowy. A raczej idealna pozycja wyjściowa. Nie jest za chudy, ale też nie musi zbytnio przejmować się zbędnymi kilogramami. Czy to oznacza, że ektomorficy i endomorficy nie mają szans na osiągnięcie wymarzonej sylwetki? Nic z tych rzeczy! Każdy z typów budowy musi po prostu dążyć do celu indywidualnie wytyczoną ścieżką. A którędy ona wiedzie?

Odpowiednia kompozycja kluczem do sukcesu
Co łączy wszystkie 3 grupy, o których wspominaliśmy przed chwilą? Otóż każda z nich, bez wyjątku, potrzebuje indywidualnie opracowanej diety oraz planu treningowego. Tak jak wspomnieliśmy najłatwiejsze zadanie stoi przed mezomorfikiem. Jest to osoba o normalnej budowie co nie oznacza, że może jeść co tylko zapragnie. Dieta mezomorfika powinna być bogata w węglowodany oraz białka. Mezomorfik nie musi się głodzić, ale z drugiej strony cały czas powinien mieć pod kontrolą swój plan żywieniowy. Nie jest to przecież osoba zupełnie odporna na tycie. Odpowiednie ilości wartościowego białka w pożywieniu pozwolą bez problemu zbudować masę mięśniową. Z drugiej strony pełna kontrola nad ilością i rodzajem węglowodanów nie pozwoli na rozwinięcie popularnej „oponki”. Jeżeli chodzi o trening to mezomorfik może śmiało skupić się na ćwiczeniach siłowych, które pozwolą ładnie wyrzeźbić ciało. Dodatek aerobów zapewni szybkie spalanie nadmiaru kalorii.

Nieco gorzej wygląda sytuacja w przypadku endomorfika. Jako, że jest to osoba podatna na tycie jej dieta musi wyglądać zgoła inaczej. Zasada jest prosta – spalamy tłuszcz i budujemy mięśnie. Żeby to osiągnąć należy z pewnością ograniczyć spożywanie węglowodanów. Konieczne może okazać się wywołanie deficytu węglowodanów po to, aby organizm mógł zacząć spalać tkankę tłuszczową. Endomorfik potrzebuje także większej dawki ćwiczeń aerobowych. One, jak dobrze wiemy, bardzo pozytywnie wpływają na tempo spalania tłuszczu. Oczywiście nie można też zapominać o ćwiczeniach siłowych natomiast priorytetem w drodze do osiągnięcia idealnej sylwetki powinny być ćwiczenia aerobowe.

Zupełnie inne problemy niż endomorfik ma ektomorfik. Nasz „chudzielec” ma zapewne świetną przemianę materii, ale niestety nie imponuje muskulaturą. W jego przypadku tok postępowania będzie w praktyce odwrotny niż miało to miejsce u endomorfika. Cel – przybranie na wadze i zbudowanie masy mięśniowej. Realizacja – przede wszystkim ćwiczenia siłowe z dodatkiem ćwiczeń aerobowych oraz dieta z niewielką nadwyżką kaloryczną i dużą ilością białka. Przy dobrej przemianie materii niewielka nadwyżka węglowodanów nie spowoduje tycia, ale doda energii przy wyczerpujących ćwiczeniach siłowych. Spore ilości białka mają oczywiście za zadanie posłużyć jako materiał budulcowy dla mięśni.

Co udowadniają nam powyższe przykłady? Przede wszystkim pokazują, że nie powinniśmy zrzucać winy za nasze niepowodzenia na karb genów. Rzeczywiście każdy z nas jest inny i jednocześnie każdy z nas boryka się z różnymi problemami dotyczącymi budowy ciała. Niemniej jednak, poprzez odpowiednio zbilansowaną dietę i przemyślany plan treningowy, można osiągnąć wymarzony cel. Potrzebna jest tylko motywacja i wytrwałość czyli po prostu charakter.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

2015-11-15 19:53:47
Każdy z nas ma swoje określone maksimum, powyżej którego praktycznie nie da się podskoczyć. Nie oznacza to jednak przyzwolenia na zapuszczanie się! Nie każdy musi być kulturystą, ale znaczna większość z nas może mieć zgrabną, proporcjonalną sylwetkę.
poprzednie następne